"Punkt pierwszy i najważniejszy: Przestać!
Punkt drugi: Odpocząć!
Punkt trzeci: ZAPOMNIEĆ!"
Miało być łatwiej, jeśli wyjdę, miało być, ale nie jest i chyba nawet jest jeszcze trudniej. Chcę tylko byś w końcu powiedział wprost, że mam.odejść, że mam odpuścić i nie potrafię zrozumieć dlaczego nie możesz tego zrobić. Uwolnij mnie od siebie, proszę.
perra fríos
sobota, 3 stycznia 2015
poniedziałek, 7 lipca 2014
I to okropne uczucie, kiedy wiesz, że nie warto, a jednak nadal czekasz.
I chuj to wszystko strzelił. I znów jestem rozsypana na milion kawałków. Niby mogłam się tego spodziewać, niby wiedziałam, że tak będzie, a jednak nie umiem sobie z tym poradzić po raz kolejny. Pluję sobie w twarz, że pozwoliłam znów zagrać Ci na moich uczuciach i tak wielki żal do Ciebie bo, wiedziałeś ile to wszystko mnie kosztuje, a mimo to bez skrupułów mnie zabiłeś. Nie umiem wstać z tego miejsca, w którym jestem od trzech lat.
wtorek, 24 czerwca 2014
Pozostaje mi żyć tak jakbym jutro miała umrzeć.
Mętlik. Złe samopoczucie. Mdłości. Bóle głowy. Dreszcze. Wymioty. Krew. Nie chcę wiedzieć czy to prawda. Tak, tak wiem, prosiłeś mnie, żebym to zrobiła dla Ciebie. Mówiłeś, że będziesz przy mnie, że wszystko się da naprawić, że może to trwać jakiś czas, ale wszystko wróci do normy. Boże. Nie chcę współczucia. Nie chcę jałmużny. Nie chcę litości. Chcę wykorzystać ten czas. Chcę wykorzystać ten czas najlepiej jak potrafię, z Tobą albo SAMA. Wiem, że już nic złego się raczej nie wydarzy. Chyba przekroczyłam już limit "WYZWAŃ". Kochanie, BĄDŹ.
niedziela, 15 czerwca 2014
pojawiasz sie kolejny raz.
Gubie sie w tym wszystkim. Nie wiem czy chce Ci znow zaufac. Czy chce ryzykowac kolejny raz? Boje sie, ze mnie zniszczysz, ale kto nie ryzykuje ten nie pije szampana. Jestes calym moim swiatem i tylko Ty potrafisz mnie tak wyprowadzic z rownowagi. Poniedzialkowa rozmowa znow namieszala mi w glowie. Nie chce o tym myslec co, bedzie jutro. Jak chcesz byc to badz, jesli nie to odejdz i nie wracaj.
niedziela, 23 marca 2014
Wracam po dwóch głębszych późno w noc, kochaj mnie mimo wszystko.
Tak bardzo potrzebuję Cię teraz, żebyś choć na chwilę objął mnie swoimi ramionami, bym poczuła Twój zapach na Tobie, a nie kimś innym, żebyś przez chwilę był przy mnie bo, nie daję rady. Cholernie tęsknię, za sześć dni minie trzeci rok odkąd jesteś częścią mnie. Po raz setny czytam rozmowe, w której napisałeś, że z kim innym możesz być szczęśliwy jak nie ze mną i, że żadne z nas nie będzie z nikim innym szczęśliwy, jeśli nie będziemy razem, że się kochamy, i że będziemy już na zawsze. Proszę wróć i bądź tuż obok mnie. Tęsknie.
środa, 19 marca 2014
perfect girl.
i przepraszam za to że nie jestem tak idealna jak ona. że nie jestem taka poukładana, odpowiedzialna, pracowita, uczynna, dla wszystkich miła, sympatyczna, uśmiechnięta.
po mimo wszystkiego, nie będę przepraszać . za to nieogarnięcie, niepoukładanie w mojej głowie. za bycie sobą, bycie kimś, prawdziwym
bo kiedy ona w oczy Wam mówi te wszystkie kłamstwa, które chcecie usłyszeć.
ja mówię prosto w oczy, jak bardzo nienawidzę, tego wszystkiego, że nienawidzę tych co mnie skrzywdzili pozwolili na to wszystko, Ci co mnie nie złapali, gdy upadałam. odeszli, oszukali.
ja nigdy nie próbuje, udawać kogoś kim nie jestem. możne to i fakt że się zmieniłam. ale to wszystko przez Was. przez Was, zaczęłam nienawidzić, tego świata, ale najmocniej nienawidzić siebie, SIEBIE za to jak wyglądam, za to że się pogrążam w tych wszystkim.
nawet nie wiecie jak mnie skrzywdziliście....
nie macie pojęcia, przez co przechodziłam każdego dnia, każdego poranka, patrzyłam w lustro, ze złami w oczach, myślałam o tym, że muszę się zniszczyć, zabić.
zabić od środka, to samobójstwo. zabić kogoś kim się jest, prawdziwym, szczerym.
to cholernie boli...
porównując mnie do niej, co Wy myśleliście ? że zacznę być jak ona? zacznę być poukładana?
dzięki Wam, zniszczyliście mnie, szczęśliwą i pełną radości z życia, a stworzyliście sobie wciąż nieidealną osobę. tylko, pełną zakompleksionych myśli, samobójczych myśli, osobę, osobę która bardziej od Was, nienawidzi siebie. że pozwoliła na to, by zniszczyć, kogoś tak wyjątkowego.
każdy jest wyjątkowy, lecz czemu, ciągle porównujecie mnie do niej?
przecież jestem inna, niż ona.
tylko chyba mniej ważna.
mniej doceniona.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


